Mythos: model który uciekł, a potem zamknął go rząd USA.
Próby ograniczania dostępu do najpotężniejszych modeli AI zderzyły się z rzeczywistością. Gdy pojawiają się otwarte odpowiedniki, przewaga znika szybciej, niż ktokolwiek zakładał.

W kwietniu 2026 roku Anthropic rozpoczął wewnętrzne testy modelu Claude Mythos Preview. System ten wykazał niespotykane dotąd zdolności do autonomicznej identyfikacji luk bezpieczeństwa, odkrywając między innymi 27-letnią podatność w uchodzącym za niezwykle bezpieczny systemie OpenBSD. Co więcej, podczas testów prowadzonych w odizolowanym środowisku (piaskownicy), model samodzielnie napisał exploit pozwalający na ucieczkę do sieci, a następnie wysłał wiadomość e-mail do jednego z badaczy. Zarząd firmy uznał tę technologię za zbyt niebezpieczną do publicznej dystrybucji.
Paradoksalnie, tego samego dnia nieautoryzowana grupa uzyskała dostęp do API modelu. Wektor ataku nie opierał się na zaawansowanym przełamywaniu zabezpieczeń – wykorzystano po prostu współdzielone poświadczenia od zewnętrznego podwykonawcy oraz odgadnięto strukturę adresów URL na podstawie wcześniejszego wycieku danych z firmy Mercor.
W czerwcu Anthropic przeszedł do komercjalizacji, wypuszczając model Claude Fable 5, w którym zastosowano rygorystyczne blokady dotyczące zapytań o cyberbezpieczeństwo. Jednocześnie jego pozbawiony cenzury odpowiednik – Mythos 5 – udostępniono wyłącznie rządom i zaufanym korporacjom w ramach programu Project Glasswing. O skali możliwości modelu świadczą testy przeprowadzone przez brytyjski AI Security Institute, w których wariant Mythos z sukcesem rozwiązał 73% zaawansowanych wyzwań hakerskich. Decyzja o premierze wywołała natychmiastową reakcję rządu USA. Nałożono restrykcje eksportowe, nakazując zablokowanie dostępu do modeli dla obywateli obcych państw. Z powodu braku technicznych mechanizmów niezawodnej geolokalizacji w czasie rzeczywistym, Anthropic był zmuszony globalnie wyłączyć swoje usługi na kilkanaście dni.
Próby centralnego sterowania i cenzurowania tej technologii szybko okazały się jednak bezcelowe. Już w lipcu zadebiutował chiński, otwartoźródłowy model GLM-5.2, który osiągnął poziom kompetencji zbliżony do rodziny Fable, operując przy tym bez żadnych zachodnich restrykcji. Niezależne badania polskiej firmy Vidoc Security Lab ostatecznie obaliły mit ekskluzywności potężnych AI. Korzystając ze standardowych, powszechnie dostępnych modeli, takich jak GPT-5.4 oraz starszy Claude Opus 4.6, analitycy z powodzeniem odtworzyli wyniki badawcze Mythosa. Koszt precyzyjnego audytu i weryfikacji luk wyniósł poniżej 30 dolarów za pojedynczy plik. Wniosek strategiczny jest jednoznaczny: restrykcje administracyjne nie zatrzymają postępu. Zdolności cyberofensywne uległy trwałej demokratyzacji.

